27 sty 2014

#hope


Witajcie ♥

Zacznę od tego, że... nienawidzę poniedziałków. Chyba to żadna nowość. Nikt nie lubi. Najgorsze jest to wstawanie rano z myślą, że czeka cię kolejny ciężki dzień, a właściwie cały pracowity tydzień. Ehh.. nie ma to jak wstawać o 6.30 gdzie trzeba umyć się, wysuszyć włosy, zjeść śniadanie, ubrać się i spakować, a następnie do szkoły na godzinę 7.45. Tak jest przynajmniej w moim wypadku. Jedyne co lubię w poniedziałkach to to, że po lekcjach mam trening ♥ Uwielbiam je, tym bardziej, że ćwiczymy na siłowni. One sprawiają, iż się mogę wyluzować :)

Dzisiaj byłam na poczcie po bluzę, którą zamówiłam. I wiecie co? Jest do d*^# (bani). Po prostu jak ją zobaczyłam to aż mnie grzmotło! Rękawy ma za krótkie, obrazek na bluzie jest tak mdlący, że nie mogę na to patrzeć. Masakra. Jednym słowem nie polecam sklepu internetowego RoseGal, gdyż są to totalne badziewia.



Dzisiaj pisałam test z matematyki i chyba nie dostanę mojej wymarzonej 4 ; __ ;

Od miesiąca próbuję odżywać się zdrowo, jednak jak z kolegami po lekcjach idę do fresha po przepyszne hot-dogi to o tym zapominam. One są tak dobre, że jem je codziennie, serio.

W piątek mam bal sportowca. Trwa od 17 do 22. Długo, bo aż 5 godzin! Biorę aparat więc będą zdjęcia. Wczoraj po sukienkę byłam w centrum handlowym z mamą prawie 5 godzin. No i nic nie znalazłam. Zakładam więc taką czarną z baskinką lub bordową (można zobaczyć pare postów niżej).

Zdjęcia były robione, gdy pan od historii świadomie zamknął mnie w klasie. Fajnie, prawda?


Ostatnio bardzo schną mi usta. Jaką pomadkę polecacie? Gdzie ją kupię? Za ile?

24 sty 2014

Yᵒᵘ Oᶰˡʸ Lᶤᵛᵉ Oᶰᶜᵉ


No więc na samym początku chcę przeprosić, że tak dawno nie pisałam. Nie miałam czasu, a jak już go miałam to zabrakło pomysłów. Chyba wiele osób, które prowadzą bloga znają ten stan kiedy kładąc się spać wiesz co masz napisać a rano kompletna pustka.

Przez te ostatnie tygodnie naprawdę dużo się wydarzyło. Moje życie obróciło się o 180 stopni. Zauważyłam na kim mogę polegać, komu nie ufać i kogo mam już serdecznie dość. Do mojego życia powróciło szczęście. Muszę przyznać, że rok szkolny w 2013 roku był porażką. Rzadko kiedy śmiałam i uśmiechałam się naprawdę, bo chodzi o to, że... udawałam. W środku nie dawałam sobie rady. Walczyłam ze sobą abym czuła się dobrze i próbowałam nie myśleć o złych rzeczach. Teraz, po tych 6 miesiącach mam już prawdziwych przyjaciół, aż nie wyobrażam sobie bez nich życia! Jakie ono musiało by być smutne.

Od początku roku 2014 zaczęłam sobie mówić YOLO - żyje się tylko raz. No więc, zgodnie z tym robię wszystko, bo może zdarzyć się coś, iż można umrzeć. Tym bardziej, że jestem dopiero trzynastoletnią dziewczyną, która nic nie wie o życiu. Chcę po prostu wykorzystać moje życie, bo już się nie powtórzy. Nigdy.
Ok. Ostatni czas więcej przesiedziałam chyba nad książkami niż na komputerze. Bardzo się z tego cieszę. Mam nadzieję, że tak zostanie. 
3 tygodnie temu wygrałam konkurs na blogu no more surprises i mogłam wybrać sobie jedną rzecz do 20 $ w TYM sklepie. Ten kto zgadnie jaki sweter sobie wybrałam to na końcu każdego postu zostanie odznaczony blog zwycięzców (dwóch, którzy jak najszybciej dadzą prawidłowy link) przy 5 następnych postach. Hahaha, taki mini-konkurs. :)

Jeśli chodzi o szkołę to idzie coraz lepiej. Moja średnia to jednak 3,55. Bardzo nisko upadłam. Postanowienie na drugi semestr to nie dostać oceny poniżej 4. Będę się tego trzymać.

Ostatnio jednak pojawił się problem w mojej rodzinie. Dziadek jest chory. Po prostu nie jestem w stanie czasem tego wytrzymać i zachowuję się wulgarnie po szkole. To do mnie nie dociera. Jedynym sposobem na uspokojenie są treningi. One mnie odstresowują. 



Kiedy macie ferie? Ja zaczynam za tydzień :D


3 sty 2014

ULUBIEŃCY MIESIĄCA - GRUDZIEŃ 2013




 Witajcie :)

Nie pisałam prawie miesiąc i bardzo, ale to bardzo za o przepraszam. 
W tym poście napiszę moich ulubieńców miesiąca.





Zacznę od ULUBIEŃCÓW MIESIĄCA.

Na święta dostałam grę prawo dżungli, którą chciałam już od bardzo dawna. Jest to świetna gra dla ponad 70 osób. Liczy się w niej inteligencja oraz szybkość.
Jak większość nastolatek jestem directionerką, dlatego tak bardzo się ucieszyłam gdy dostałam ich płytę Midnight Memories. Skakałam po całym domu, serio.
Następną rzeczą jest pudełko z flagą brytyjską. Chowam w nim przeróżne rzeczy.
Kosmetyki.
Od dwóch tygodni maluję rzęsy. Tusz dostałam od kolegi na wigilię klasową. Firma : MISS SPORTY i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona co do prezentu.
Z firmy UNDER 20 najbardziej pomógł mi żel do buzi. Można robić sobie maseczkę, peeling i stosować jako żel myjący.
Stosowałam wiele fluidów. Muszę przyznać, że ten jest najlepszy. Zakrywa bardzo dokładnie "nieładności" na twarzy.
Ze szminek przypadł mi do gustu właśnie ten rodzaj. Został kupiony w Clarie's za, chyba 14 zł. Efekt jest zniewalający. Bardzo łatwo pokrywa powierzchnię ust oraz ma bardzo czerwony kolor.
Co do jedzenia to jem zdrowo. Uwielbiam te płatki musli oraz nutelle po treningu.
Gdy jestem w centrum handlowym zawsze chodzę do BOBO  FRESH po przepyszne Bubble Tea. 
Nigdy nie sądziłam, że polubię wodę gazowaną, ale odkąd ćwiczę brzuszki (z Mel B) bardzo mi posmakowała.
Co do napojów to codziennie, po prostu nie ma takiego dnia w którym nie piję herbaty Lipton.




Książki. Mmm.. tak.

Chyba wiecie, że uwielbiam, wprost KOCHAM czytać!
Więc, od koleżanki pożyczyłam książkę Stephen'a Kinga'a Cmętarz Zwieżąt. Autor książek pisze horrory, bardzo mi zależy, aby doznać takiego uczucia jak przy filmie, chyba wiecie o czym mówię.
Następnymi książkami są Pamiętniki Wampirów L.J.Smith. Księgę 1 już przeczytałam i jestem w trakcie drugiej. Bardzo gorąco polecam dla osób, które lubią akcje, fantastykę oraz miłość.




Ciuchy.

1. Sweterek - House, 29,99
2. Sweterek - House, 39,99
3. Sweterek - House, 29,99
4. T-shirt - New Yorker, 29,99
5. Sweter - New Yorker, 39,99
6. Czapka beanie - House, 14,99
7. Spódniczka - House, 29,99 (moja pierwsza spódniczka w życiu!)



A co wy uważacie za swoich ulubieńców grudnia?