12 lis 2013

książki, książki, książki...


Ten tydzień minął naprawdę szybko. W ogóle jakoś ten czas tak leci, że chwila moment i święta :)
Co jak co, ale ja je uwielbiam! Wszyscy razem, u babci, cała rodzinka : ja, mama, tata, siostra, ciocia, wujek, babcia, dziadek, dwóch kuzynów i dwie kuzynki. Małe mieszkanko ale mieścimy się wszyscy. 


Co do tematyki to post będzie o książkach. 

Nie każdy lubi czytać, inni jednak nie widzą świata poza nimi. Są to takie dwa typy :

# ci którzy lubią czytać (czyt. kochają)
# i ci którzy nie lubią (czyt. nienawidzą)

Ludzie którzy czytają mają, że tak powiem, plusy... Na przykład mają więcej do powiedzenia; większy zasób słownictwa, więcej wyobraźni, więcej wiemy o świecie (zależy od książki), rozwijamy pisownie, jednak najważniejsza jest przyjemność z tego czytania. Bo przecież jak w szkołach obowiązują lektury (aktualnie Tristian i Izolda :p) to wcale czytanie ich nie sprawia przyjemności, aczkolwiek gdy zaczniemy czytać książkę, którą sami sobie wybierzemy to czyta się o wiele lepiej. Lektury są wymagane, a książki własnego wyboru - już nie. Dlatego czujemy tą swobodę przy czytaniu własnej książki, więcej próbujemy zrozumieć, wyciągnąć z niej, bardziej się wczytujemy, niekiedy przeżywamy. A lektury? Zazwyczaj czyta się je z obowiązku i na odpał. Praktycznie nic z niej nie wyciągamy (większość, bo nie mówię, że wszystkie lektury są nudne i do kitu, np. mi się spodobała... dobra, nie istotne), nic nam w głowie po niej nie zostanie. 

Ja czytam aktualnie "Pamiętniki wampirów" i przyznam się jestem dopiero na 53 stronie ze 500, ale jak czytałam to dzisiaj to na prawdę to przeżywałam, aż bałam się dalej czytać, serio. Może i nie uwierzycie, ale taka jest prawda. Ja osobiście uwielbiam usiąść na łóżku, krześle, podłodze, gdziekolwiek się da i czytać. Lecz dawno tego nie robiłam, wiadomo szkoła... To chyba wszystko co przyszło mi do głowy, ja muszą kończyć i odrobić lekcje oraz nauczyć się na jutrzejsze lekcje, żartuję xd. 


A wy jakie czytacie książki?

1 lis 2013

Even 14 days


Na początku chciałabym przeprosić, że nic nie pisałam przez ostatnie dni. Nie miałam pomysłu na post i brakowało mi czasu, tym bardziej, że jestem uzależniona od serialu Gossip Girl. Uwielbiam go! Oglądam ten serial przez sławną blogerkę Lucy. Zapewne znacie. Przez nią słucham Ariany Grande, Demi Lovato, Miley Cyrus, Sky Ferreria. Nie zdziwcie się, że będę pisać o tym samym co ona, np. że na okrągło słucham Ariany - Yours Truly (full album), bo to nie znaczy, że od niej zgapiam ,tylko że mam identycznie.
Tydzień temu byłam nad morzem i było fantastycznie! Oprócz tego, że gdy chcieliśmy wskoczyć do basenu (ja, siostra i kuzyn) to najpierw znaleźliśmy w nim szczura/mysz! Hhaahahh, zrobiliśmy mu pogrzeb ale było mi strasznie nie dobrze. Ble!
Wieczorem, w dzień następny zrobiliśmy mojej siostrze taką zabawę, że miała znaleźć kartki, które doprowadzą ją do jej zabawek. W czasie tego ludzie puszczali fajerwerki! Wyglądały przepięknie.
Wróciłam do domu o 20 i musiałam jeszcze odrabiać lekcje.
Co do reszty tygodnia to miałam tylko sprawdzian z angielskiego i geografii. Z historii dostałam 4, a z chemii z pierwiastków 5.
Co do tytułu postu to zostało tylko 14 dni do... urodzin! Ach, nie mogę się doczekać! Możliwe, że dostanę tablet. W końcu 3-nastka będzie ukończona.
Jednak bardzo chciałabym też dostać jakieś bluzki. Głównie z pandą. Hhahahah, może myślicie, że to dziwne, ale są one takie słodkie, że ojeju!