30 cze 2013

Rolling in the Deep

Dobrze, że jeszcze żyję.

Wczoraj byłam z Natalką na kajakach! Było wspaniale. Dużo przeszkód i mnóstwo emocji! Ja chcę jeszcze raz. Woda była ciepła, na szczęście nie wpadłyśmy, jednak zostałyśmy kilkakrotnie oblane przez tatę Natalii.  Po dwu-godzinnym pływaniu dotarliśmy do celu. Przebraliśmy się i poszliśmy na most obrotowy. Chodzi o to, że most obraca się o 90 stopni i nie można z niego zejść. Następnie pojechaliśmy autokarem w las i jedliśmy kiełbaski. Zjadłam w sumie 4. Były małe, tak jak mój brzuch. Dlatego więcej nie zmieściłam. Do domu wróciłam przed 16.00.

Dzisiaj siedzę w domu. Dlaczego? Z tego powodu, iż źle się czuję. Mam lekką gorączkę, jestem osłabiona, zmęczona i jest mi dość zimno. Masakra. To słowo powtarzam chyba najczęściej. 

Ja tam nadal nie czuję tych wakacji. Dzisiaj rano obudziłam się z myślą, że mam iść do szkoły. Śmieszne, nie? Obym jutro czuła się lepiej.



Rolling in the Deep 

28 cze 2013

WAKACJE! Czujesz to?

Hahahahahh, ja tam ich nie czuję. Szkoda, że opuszczam tą szkołę. Niektórych znałam od 3 lat, niektórych od 6, a jeszcze innych od 9... A jak ich nie zobaczę? Często zadaję sobie to pytanie. Nigdy jednak nie znam na nie odpowiedzi. Może coś mi nie wyjdzie i wrócę do 21, może przypadkowo spotkamy się na ulicy. Nie wiem. Ten tydzień był najwspanialszym tygodniem w moim życiu. Zrozumiałam na kim mi zależy, kogo lubię, a kogo nie. Do kogo czuję więcej niż tylko przyjaźń, a na kim mi w ogóle nie zależy. W środę nie byłam w szkole, nie chciało mi się do niej iść. Rodzice sami mi to zaproponowali. Jednak od godziny 17.00 do 20.00 odbył się bal, bal szóstoklasisty. Na nim chyba jako jedyna chciałam zacząć tańczyć i zaczęłam, jednak to potrwało chwilę, bo głupio mi było samej. Pierwszy raz tańczyłam wolnego. Były trzy piosenki do których można było tak zatańczyć. Na pierwszej poszłam do kibla, bo chłopak Agnieszki, Krystian wyjeżdżał następnego dnia i było jej naprawdę przykro. Na szczęście pani Magda, wychowawczyni, weszła do toalety i wytłumaczyła,l że to nasz ostatni bal i musimy się bawić. Wyszłyśmy. Poszłyśmy na parkiet i Aga zaczęła tańczyć wolnego z Krystianem. Płakała. Jak to zauważyłam wtuliłam się w Natalkę i również się poryczałam. Muzyka dodawała tylko nastroju. Na szczęście dość szybko mi przeszło. Następne dwa wolne zatańczyłam z Danielem. Przytuliliśmy się do siebie i tak gibaliśmy się przez prawie 4 minuty. Podobało mi się. Na końcu balu jak szliśmy do klasy po nasze rzeczy zaczęłam płakać. Nigdy wcześniej nie byłam taka smutna. Przytuliłam się do paru osób, a następnie wybuchło grupowe tulenie. Wtedy zdałam sobie sprawę, że to się nie powtórzy. Nigdy. Rozkleiłam się bardziej, aż nie mogłam oddychać. Po wyjściu ze szkoły przytuliłam się do paru osób i ruszyłam z koleżankami w stronę domu mojej babci gdzie zawsze po imprezach w szkole zostawałam na noc. Przed blokiem mojej babci usiadłam na ławce i przez godzinę, do 21.00 rozmawiałam z koleżanką. Doszedł do nas kolega, Dawid i to on jako pierwszy mnie rozśmieszył po balu. W domu jednak znowu doszło do płaczu. W czwartek rano byłam u Daniela. Przy nim czuję się doceniana, chociaż nie zawsze. Czasem złości się na mnie, że olewam go na dworze przy znajomych. Problem jednak tkwi w tym, że ja się nie wstydzę go przytulić i pogadać, po prostu koledzy zaczynają się śmiać, sam Daniel również się dziwnie śmieje i wygląda to tak jak by robił to wszystko dla żartu. U niego w domu jest inaczej. Może on się wstydzi mnie? Nie ukrywam ale do najładniejszych nie należę. Moim zdanie jestem gruba, brzydka. Jednym słowem... I tu pojawia się problem. Nie można mnie opisać jednym słowem. Jest tego wiele. Niestety. Nie lubię jak ktoś mówi, że jestem ładna, a nawet śliczna, bo dobrze wiem, że w cale tak nie jest, że robi to po to abym czuła się taka. Piątek. Dla innych najlepszy dzień w tym roku, jednak dla mnie, najgorszy. Pożegnałam się z większością osób. Otrzymałam świadectwo. Płakałam. Nie tak bardzo jak po balu, ale jednak też łza mi się w oku kręciła. Moja średnia to 4,3. Słabo. Na treningu wszystkie inne koleżanki mają czerwony pasek. A ja to co? Nico. Przed zaśnięciem mam koszmary, że popełniam samobójstwo. Na różne sposoby. Raz skaczę z okna, raz wbiegam pod tramwaj, jest tego więcej. Ale wszystko kończy się tak samo. Świat beze mnie jest lepszy. Bez jednej potwornej istoty. 

Ostatnio słucham Lany Del Ray. Bardzo polubiłam jej piosenki.



25 cze 2013

Hahahhahahahaaha, moje ostatnie dni ^^

Hei'ciaaaaa... 

Zacznę od piątku. Więc po szkole byłam u Daniela gdzie trochę laliśmy się wodą. Chamskie było to jak mnie z domu, wyrzucił. Miał powód. Ale jest już OK. W sobotę byłam razem z mamą, siostrą, ciocią, czwórką kuzynów, znajomymi cioci którzy mieli jeszcze dwojga dzieci i znajomi znajomych którzy mieli córeczkę nad jeziorem - Długie. Było bardzo ciepło. Pływałam w wodzie i byłam na rowerku wodnym. Spotkałam jeszcze dwie koleżanki. Ten wyjazd będę pamiętać zawsze ^^. W niedziele byłam u babci na Staszica, z okazji dnia ojca, oczywiście. Więc niedziela nie była taka ciekawa. Poniedziałek w szkole odbył się kiermasz książek na którym zarobiłam 32 zł. Wydam na bluzkę, zapewne. Po szkole zostałam na osiedlu. Było zabawnie. Jednak dzisiejszy dzień nie może się równać z wczorajszym. Zdjęcia wam WSZYSTKO wyjaśnią : 














Byłam u Natalki gdzie doszła później Agnieszka. Hahahahaahh, nawet nie wiecie jak było zabawnie. Możecie tylko żałować, że was tam nie było xdd

22 cze 2013

SOMETHING HAPPEN TO YOU TODAY PLEASANT ^^

Hahahahahha, Krystian (po lewej) i Orzech (po prawej) : 

Kiedyś u Daniela :



 Agaa z kotem :3
Lars xdd


 Agnieszka i jej SEKSI zdjęciee :



Mój zeszyt na historii...

 <<<< Daniel na puszkina..

 Na urodzinach u Martyny :                 W szkole Natalka i Aga :                                                                        


Dzisiaj byłam nad jeziorem z mamą, siostrą, kuzynami, ciocią i wieloma znajomymi - byliśmy nad Długim. Było na prawdę ciepło i nie raz zanurzyłam się do zimnej, wręcz lodowatej wody, ale przyznam warto było jechać. Tak to by kolejny dzień przed kompem, a tak to co innego. Cieszy mnie to, że Aga nie jest już na mnie fochnięta, przynajmniej mam taką nadzieję. Tata, przed chwilą, przyłapał mnie, znowu przy.... śpiewaniu do szczotki xd. MASAKRA. Jestem taka zawstydzona... hhahahhahahaha, ciekawe czy wy też tak mieliście. Aktualnie mam na sobie sukienką którą ZAWSZE nosze w domu. Jest bardzo wygodna i nikt z klasy mnie nie widzi, to dobrze, bo czułabym się zawstydzona, jak przed chwilą. Dziękuję Danielowi za atrakcje w piątek. Lanie się, znaczy MNIE wodą było fajne. Znowu zaczyna się układać, czuję jednak przyjaciół, pomagają mi, rozśmieszają mnie nawet wtedy gdy humor mi nie dopisuje, wybaczają... Jak w piątek wracałam do domu spotkałam moją wychowawczynię. Porozmawiałam i dowiedziałam się gdzie mieszka. Jak myślę, że to OSTATNI TYDZIEŃ szkoły moje serce się rozkleja, łzy nalatują mi
do oczu. To koniec. Większości już nie spotkam. Nigdy.



                                                           Zdjęcie w skoku xdd :















                                                                                  Martyna xdd :

21 cze 2013

Pff...

Ostatnio pojawił się w moim życiu trudny okres. Czuję, że nie mam przyjaciół, że ludzie próbują mnie do czegoś wykorzystać. Czuję się też brzydka, niedoceniana. Rzadko kiedy bywam na prawdę szczęśliwa, same śmianie się nie oznacza, że jest dobrze, ja po prostu próbuję ukryć ból który czuję. To czego bardzo nie lubię to kłamać, a najbardziej przyjaciół. Głupie jest też żartowanie sobie z nich, dopiero teraz to zauważyłam. Wczoraj przed pójściem spać weszłam na internet w telefonie. Wpisałam " Jak zachowują się.." nie dokończyłam. Nagle dopisałam słowo "emo" i wiecie co? Piszą tam o tym, iż się tną. Czyli co? Wygląda na to, że byłam EMO. Ehh... chyba dobrze, że idę do 11, w końcu i tak chyba wszyscy mają mnie gdzieś, a z dziewczynami z którymi będę chodziła do klasy mnie naprawdę lubią. Nie za wygląd, tylko za charakter. W środę mamy bal. Nie chcę na niego iść. Jak bym mogła to bym nie poszła... znaczy mogę nie pójść ale coś czuję, że muszę. Dziwne. Mało osób mnie rozumie. W poniedziałek nie będzie lekcji, na szczęście. Odbędzie się kiermasz książek. Parę sprzedam, a resztę... spalę. Straszne jest to, że, jak to mówią kledzy, jestem dość agresywna. Nie umiem opanować emocji, siły. Często jak mam odbić czy kopnąć piłkę używam za dużo siły. Ale nie obie tego specjalnie. Samo wychodzi... Dzisiaj moi rodzice idą do kina na seans filmów i nie będzie ich od godziny 22.00 do 07.00. Też sobie pooglądam parę filmów. Najlepiej takich zabawnych, śmiesznych, aby choć trochę humor mi wrócił... Jestem głupia, siedzę i płaczę...

Paa... :*

15 cze 2013

Ze mnie jest HEPI PIPOL !

Hejoo ^.^

Nie wiem czy zauważyliście, ale z boku pojawiła się ankieta i ilość wyświetleń mojego bloga ^^

Dzisiaj jestem jakaś taka HAPPY. Nie wiem czemu, ale się cieszę. I znowu zaczęłam trochę o siebie dbać, czyli myję często buzię, znaczy przemywam ją różnymi kremami i takie tam inne... Usta. Tak, moje usta od czwartku są bardziej czerwone. Nie maluję ich, tylko codziennie, rano i wieczorem wcieram w nie kostkę lodu. Czasem, parę razy w tygodniu, nakładam na nie mleczko do twarzy, cukier i wcieram opuszkami palców. Jest to taki sposób masażu i wgl. xdd. Nakładam też, na moje usta, miód. Trzymam 15 minut i... zlizuję. Wtedy są one bardziej odżywione.

Dzisiaj rano oglądałam film "Sala Samobójców". Na koniec... płakałam. Ale polecam.


Film mówi o problemach nastolatków : uzależnienia, depresja, miłość, kłótnie z rodzicami.

Ogólnie sala samobójców jest o Dominiku, który pomimo tego że był bogaty wiódł zwykłe choć rozpieszczone życie, do chwili... gdy przez portal społecznościowy poznał Sylwię, która przez 3 lata nie wychodziła z pokoju, chcąc popełnić samobójstwo. Pewnego razu zakochany w niej Dominik załatwił jej leki , sam je spożył, popełniając samobójstwo...

Zaczęłam też oglądać serial "Pamiętniki wampirów". Jednym słowem : SUPER. Tak mnie to nakręciło, że chcę oglądać dalej, tyle, że oglądam to na kompie i są tak zwane limity, przez co nie mogę dokończyć. Cholera.

Noom, ja zaraz jadę z mamą [ i tatą, szlak -,-] do Nova Park'u [sklep handlowy] gdzie kupię sobie sukienkę i prezent dla koleżanki, Martyny, na urodziny. Zabiera mnie na film "1000 lat po Ziemi". Nie mogę się doczekać.

Buziaczkii ♥   papaapap ;**

12 cze 2013

I got lucky :D

Hei'ciaa :**

W szkole na przyrodę, jak wiecie, miałam robić eksperyment, ale nie robiłam, gdyż nie zdążyłam. No, i talerz mi się stłukł. W zasadzie to sam się nie stłukł tylko ja go stłukłam na religii, rzuciłam na ziemię plecak... i tak wyszło.
Na koniec z przyrody mam 5, a z historii 4. Nie spodziewałam się, jednak moja średnia wynosi 3,6 ;cc

Na treningu dzisiaj nie byłam, bo zapomniałam butów i miałam zakończenie dodatkowych zajęć z języka angielskiego na których dostałam kolorowe długopisy i karteczki do zaznaczania... no takie kolorowe.!

Jakoś ostatnio BARDZO DUŻO jem. Ale nie chodzi mi o obiady i takiego typu rzeczy. Chodzi mi o SŁODYCZE! Jem to bez przerwy. Przed chwilą zjadłam tabliczkę czekolady, to już dzisiaj moja druga. Zjadłam popcorn i wypiłam litrową Colę! Teraz obżeram się 3bitem i żelkami. Zaraz zacznę ćwiczyć, muszę to spalić i popracować nad brzuchem. PRZECHODZĘ NA SUROWĄ DIETĘ BEZ SŁODYCZY.
Dziwne jest jednak to, że w szkole najem się malutką, jedną bułeczką, a zaraz zjem jeszcze chipsy i wgl. Chyba mam drugi, trzy razy większy żołądek specjalny na słodycze...

To czego NIE UMIEM ;

1. Fochać się, nawet na kogoś kogo nie lubię.
2. Gotować.
3. Śpiewać, jednak robię to dzień w dzień.

To co UMIEM ;

1. Wybaczać.
2. Śmiać się przez DŁUGI czas.
3. Opowiadać SUCHARY, z których JA się oczywiście śmieję.

Jest tego O WIELE WIĘCEJ...

Wiecie za czym NIE PRZEPADAM? Za tym, że raz osoba mówi coś miłego, późnej mnie obraża, a następnie przeprasza. I to dzieję się w kółko. [tak, Daniel, proszę cię przestań...]

Dobraa... To DOBRANOC.

Dzisiaj bez cytatu..  Nie mam czasu, bo o 20.00 powinnam wyłączyć komputer, a jest trzydzieści po. xdd

11 cze 2013

Somehow I have a feeling down / Irgendwie habe ich das Gefühl, nach unten

Zacznę od tego, że... HEJ.

Na zawodach NIE BYŁAM, iż ; podali mi, że mam być na 8.00 przed hotelem Qubus, no i byłam. Po półgodzinnym czekaniu mój tata zadzwonił do trenera i zapytał się czy to na pewno tu się spotykamy. Trener do kogoś przedzwonił i dowiedział się, że spotykali się przy Starym Bulwarze. -,-

Na jutro muszę zrobić eksperyment na przyrodę. Na tej stronie dowiecie się co robię - CLICK!

Jak coś sobie przypomnę to napiszę. Dobranoc :3|

'Musisz podjąć ryzyko jeśli chcesz znaleźć miłość' -Zayn Malik
Polać Zayn'owi - Rychuu;))

10 cze 2013

S T R E S I K :DD

Witojcie [jak górale xdd].

Taak, dzisiaj na matematyce dowiedziałam się, że dostałam ... 6! Tak 6! Byłam w szoku, chociaż sprawdzian był łatwy. Dostałam również 4 z procentów... Jak się dowiaduję, że komuś brakowało jednego punktu do lepszej oceny czuję się winna i w ogóle, dziwnie.
Po szkole chłopak Agnieszki, Krystian, oblewał nas wodą i ORANŻADĄ! Był tam również Erwin, były Agi. Jednak fajnie było, ale dupę mam nadal mokrą.
Trening? = 4 okrążenia truchtu i 10 na boso po trawie na środku stadionu. Czyli trening taki RELAKSACYJNY, jak to mówił mój trener. Jutro jadę do Zielonej Góry na zawody z biegania na 300 metrów. Jak widać po tytule czuję S T R E S. Miejmy nadzieję, że zajmę dobre miejsce. Są to zawody wojewódzkie, czyli, no, rozumiecie jestem najlepsza z Gorzowa Wlkp. na bieg na 300 metrów!!!
Na bal szóstoklasisty wybieram się z .... Konradem. Lubię go, dobry kolega :) Jednak jak Daniel się o tym dowiedział był, jednym słowem, w SZOKU.

Bardzo chciałabym zrobić sobie kolczyk między piersiami, jednak nie mogę, OBIECAŁAM.

Jutro na przyrodę mam robić jakiś projekt, a na szczęście mnie nie ma! :DD

"Jesteś młody, dopóki wierzysz w życie." Michael Benedum.
"Jesteś młody, dopóki nie jesz delicji normalnie" - Rychuu;))

9 cze 2013

DIVINE DAY ^.^

Taak ;**
No więc, Witajcie!
Bardzo mnie zaskoczyliście tymi 4 komentarzami w poście poniżej, dziękuję i oby tak dalej, KOCHAM WAS i proszę, możecie promować mój blog? Bardzo mi zależy ;**
Zapraszam również na bloga który prowadzą moje BFF Aga i Natalka, no i po nie kąt ja - http://meandmyfriends-life.blogspot.com/

Niestety, ale dzisiaj NIEDZIELA, a co jest po niedzieli? Tak, poniedziałek -,- . Chyba nikt go nie lubi. Mniejsza. Dzisiejszy dzień był boski. Spędziłam go właśnie z Agnieszką i Natalką. Robiłyśmy dużo zdjęć, filmów, śmiałyśmy się, wygłupiałyśmy, a co najlepsze to to, że spędziłyśmy te popołudnie razem. Aga lała mnie wodą, a Natalka nagrywała. Szkoda, że nie mogę wrzucić filmów. No cóż.

Jeśli pod tym postem będą przynajmniej dwa komentarze dodam jakiś imagin <imagin - zmyślona historia>.

KOCHAM WAS, PRZEPRASZAM, DOBRANOC.

1393C - pamiętasz? xdd

PS od dzisiaj dodaje cytaty kogoś sławnego i przerabiam to na swój ^^ ogarniacie?

NA PRZYKŁAD ;

"Nienawidzę kiedy dziewczyny udają głupie, myśląc, że to jest słodkie" - Niall Horan
"Nienawidzę kiedy inne dziewczyny udają głupie, bo mam w tedy konkurencje" - Rychuu;))

4 cze 2013

A taki tam dziwnyy dzień ^,^

Zacznijmy od tego, że poszłam spać po . . . 02.00, a wstałam o 06.00, soł spałam niecałe cztery godzinki i się na serio wyspałam :DD

Ale mniejsza, poszłam tak późno spać, gdyż dwie godziny robiłam sobie dziurkę nad pępkiem, aby mieć . . . KOLCZYK ! tak, robiłam to sama ;oo  i wyszło, jednak trochę boli. Nie założę go też już, nigdy, gdyż . . . OBIECAŁAM, a słowa dotrzymuję. Najlepsze jest to, że rodzice zgodzili się na SEPTUM lub SMILEY :d [wole SMILEY] ewentualnie w języku ^^
W szkole jakoś leci. Na religii napisałam krótki imagin [z myślą o mnie] ;

- To już koniec - szepnęłam - koniec z problemami - powiedziałam
do siebie, wzięłam nóż i usiadłam na rogu łóżka, za plecy położyłam
poduszkę. Oparłam się o nią i zrobiłam pierwsze ślady. Krew płynęła
potokami, jednak to mnie naprawdę rozluźniało.
- 02.38 - wyszeptałam zza łez. Otarłam je delikatnie, odłożyłam nóż
i do ręki wzięłam szpilkę. Osunęłam się trochę, prawie leżałam,
bluzkę podwinęłam do góry, delikatnie chwyciłam skórę nad pępkiem
i próbowałam zrobić dziurę. Zajęło mi to dwie godziny.
- Wreszcie - powiedziałam ze szczęścia. Po chwili w dziurę wepchnęłam
kolczyk. Bolało strasznie. Przez chwilę się nim zachwycałam, jednak,
ściągnęłam, musiałam przemyć ranę aby nie dostało się zakażenie.
- Zaraz 05.00 - powiedziałam i zasnęłam.

Tak wygląda moja praca na religii xd

No... to.... dobranoc, znaczy ja dziś nie śpię, ale wy śpijcie dobrze, kc ;**