10 kwi 2013

. . .

Hejcia :3

Po dzisiejszym dniu jestem wykończona, ledwo piszę. W szkole przed lekcją angielskiego Daniel uderzył mnie w kość ogonową [ kiedyś skoczyłam na łóżko, tyłem na drewnianą belkę i dalej mnie boli ;p ], ledwo siedziałam na dupie. Na przyrodzie robiliśmy takie foldery z biur podróży. Jak przyszła moja kolej wyszłam na środek klasy i zaczęłam czytać. Cała się trzęsłam, a serce mi waliło po prostu strasznie. W połowie przerwałam i powiedziałam, że nie mogę czytać i w ogóle . . . Na szczęście dostałam 5+ :D
Na treningu biegaliśmy 10 minut truchtem dookoła sali [ jest dość mała ] później skakaliśmy przez płotki, następnie graliśmy w siatkę [ rzucankę ], a na koniec graliśmy w piłkę nożną. Było fajnie.


To wszystko na dzisiaj, paa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz