11 mar 2013

Imagin o Liam'ie ;D

Idziesz przez lotnisko. Właśnie przyleciałaś z Polski do Londynu. Targasz za sobą dwie duże walizki. Schylasz się by zawiązać sznurówki u trampek. Nagle ktoś trącił cię swoją walizką uderzając prosto w nos. Poczułaś jak krople krwi skapują ci z nosa.
-Co ty idioto zrobiłeś ?!- krzyczałaś wkurzona trzymając się za nos i powoli wstając.
-Przepraszam. Ja nie chciałem. Boli cię coś ?
-Jeszcze się pyt...asz.
-Może zawieść cię do szpitala ?
-Nie dzięki. – odpowiedziałaś jednak chłopak wziął cię i przerzucił przez ramię jak worek treningowy. Kierował się ku wyjściu.
-Zostaw mnie !- krzyczałaś waląc pięściami w jego plecy.
-Nic z tego. Jedziemy do szpitala. A tak w ogóle jestem Liam, Liam Payne. A ty ?
-[T.I.] – powiedziałaś oburzona.
Liam kazał jakimś chłopakom wziąć twoje walizki i iść za nim. Wsiedliście do jakiegoś busa.
-Poznaj to Zayn, Harry, Niall i Louis.
-Cześć. –odpowiedzieli chórkiem.
Kiwnęłaś tylko lekko głową. Nie mogłaś nic z siebie wydusić. W szpitalu zbadał cię lekarz. Okazało się, że twój nos jest złamany. Byłaś zła. Po wyjściu z gabinetu skierowałaś swoje nogi w stroną Liama.
-Jesteś z siebie zadowolony ?! Mam złamany nos i to pr…- nie zdążyłaś dokończyć, ponieważ Liam zamknął ci usta namiętnym pocałunkiem. Przerwałaś jednak po dłuższej chwili wzięłaś walizki i biegłaś w stronę wyjścia. Nie wróciłaś się nawet po swój iphone który wypadł ci z ręki.
*następny dzień*
Śpisz. Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi. Otworzyłaś je. Stał prze nimi Liam.
-Hej, jak się czujesz ? – zapytał pierwszy.
-Skąd wiesz gdzie mieszkam ? – zapytałaś ze zdziwioną miną.
-Mam swoje sposoby. Chciałem ci oddać iphone. – na jego twarzy pojawił się uśmiech.
-Dziękuje. Nawet nie pomyślałam żeby po niego wrócić.
-Chciałem cię przeprosić za wczoraj. Głupio się zachowałem. Proszę wybacz mi. Zawsze musze coś sknocić.
-Okej wybaczam. Może wejdziesz do środka ? Napijemy się herbaty.
-Z chęcią.
-Z góry przepraszam za bałagan ale dopiero co się wprowadziłam.- Pierwszy raz od dłuższego czasu zaczęłaś się uśmiechać. Było ci ciężką po tym wszystkim co się wydarzyło w Polsce ale postanowiłaś być silna. Siedziałaś z Liam’em kilka godzin. Rozmowa wam się kleiła. Mieliście dużo wspólnych tematów. Weszliście na temat swoich ex. Momentalnie łzy napłynęły ci do oczu. Chłopak to zauważył.
-Ej co się stało ?
-Nie chce ci zawracać tym głowy. W ogóle nie chce do tego wracać. Musze spróbować zapomnieć. – chłopak przytulił cię.
-Chętnie posłucham. Może będę wiedział jak ci pomóc. No opowiadaj.
-Miałam chłopaka. Kochałam go bardzo. On mnie też. Wszystko było okej do czasu. Dwa tygodnie temu miał wypadek samochodowy.-przetarłaś załzawioną twarz i kontynuowałaś - Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie jednak ja wierzyłam że wyzdrowieje. Dwa dni później gdy przyszłam do szpitala zastałam pusty pokój w którym on leżał. Pomyślałam że pewnie przenieśli go gdzie indziej. Że pewnie jego stan się poprawił. Podbiegłam do pielęgniarki na korytarzu z prośbą o wskazanie mi pokoju gdzie go przenieśli. Jednak ona powiedziała tylko „Przykro mi”. Odwróciła się i odeszła. Wtedy uświadomiłam sobie że go już nie ma. Na jego pogrzebie zemdlałam. Obudziłam się w domu. Wtedy podjęłam decyzje o wyjeździe tutaj. Że może tu uda m się zapomnieć i żyć dalej. Zrobiłam tak jak postanowiłam. Teraz jestem tutaj sama w tym wielkim mieście. Bez celu w życiu. – skończyłaś swoją długą przemowę i wiedziałaś że pewnie Liam nic nie zrozumiał bo cały czas łkałaś i zacinałaś się nie mogąc opanować płaczu. Payne przytulił cię mocniej i powiedział :
-Nie wiem jak to jest stracić bliską osobę. Nie przeżyłem nigdy czegoś takiego. Ale wyobrażam sobie jak musisz się czuć.
-Dziękuje że mogłam z tobą pogadać. – uśmiechnęłaś się do niego.
*miesiąc później*
Z Liam’em spotykasz się codziennie. Dobrze się czujecie w swoim towarzystwie. Dowiedziałaś że on i jego koledzy mają zespół zwany One Direction. Byłaś na jednym koncercie i podobało ci się. Powoli zaczynałaś normalnie żyć. A to wszystko dzięki Liam’owi. Nie odstępował cię na krok. Troszczył się o ciebie. Przyjaźniliście się. Dużo czasu spędzałaś w towarzystwie reszty zespołu i Eleanor – dziewczyny Louis’a. On umiał cię rozbawić. Pewnego dnia wybrałaś się z Payne’m na spacer. Usiedliście na ławce w parku. Rozmowa od jakiegoś czasu się wam nie kleiła. W końcu dłuższą ciszę przerwał mówiąc :
-Może nie znamy się zbyt długo zaledwie miesiąc. Ale przez ten miesiąc zdążyłem się w tobie zakochać. Zrozumiem jeśli nic do mnie nie czujesz. Trochę się zbierałem na odwagę żeby ci to powiedzieć w końcu ty nadal coś czujesz pewnie do Matta. – spuścił głowę.
Chwilę milczałaś po czym powiedziałaś:
-Przez ten miesiąc zrozumiałam jak ważny był jest i będzie dla mnie on ale żyć trzeba dalej. Nikt mu życia nie przywróci. Od jakiegoś czasu zaczęłam coś czuć do ciebie. Ale nie taką miłość przyjacielską. Liam ja.. ja chyba zakochałam się w Tobie…- Liam przyciągnął cię do siebie i namiętnie cię pocałował. Nie protestowałaś. Odwzajemniłaś pocałunek.
Od tamtego czasu minął rok. Jesteście parą. Kochasz go a on ciebie. Jednak wiesz że to uczucie jakie darzyłaś Matta nigdy nie zagaśnie. Gdzieś tam w środku nadal go kochasz. Dwa miesiące temu dowiedziałaś się że niedługo na świat przyjedzie mały Payne. Ty i Liam jesteście bardzo szczęśliwi.

Fajne ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz